Czy miłość to (neuro)peptyd?

Molekuly emocji
Janusz Wiśniewski w swoim autorskim wykładzie przedstawi krótką historię molekuł emocji.

Piątek 29 czerwca 2018 r., godz. 19.00

Stacja naukowa PAN74 rue Lauriston, 75 116 Paris

Emocje przez długi czas były ignorowane przez naukę. Słowa takie jak „uczucie", emocja" nie pojawiały się do XIX wieku w żadnych poważnych publikacjach. Dopiero Darwin podarował im swoje myśli i swoją uwagę. Ale nawet jego praca została zignorowana. Naukowy szacunek do zjawiska „emocji" powrócił dopiero w latach 60-tych XX wieku. Wraz z sukcesami (i pieniędzmi), które generowała psychofarmakologia. Emocje starano się objaśnić szukając ich źródła w mózgu. Rozwój technologii (tomografia metodami fMRI czy PET) pozwolił zlokalizować je w najstarszym ewolucyjnie obszarze mózgu: w układzie limbicznym. Wkrótce okazało się, że za aktywność tego obszaru w trakcie przeżywania emocji odpowiada wiele substancji z grupy peptydów (łańcuchów aminokwasów). Emocji deklarowanej jako „zakochanie" czy „miłość" towarzyszy wyjątkowo wysoka koncentracja neuropeptydów (najczęściej opiatowych) w całym mózgu. Wykład stara się odpowiedzieć na pytanie czy o emocji miłości wiedzą dzisiaj więcej laboranci czy poeci. 

 

 

 

JLW WeMenJanusz Leon Wiśniewski (ur.18 sierpnia1954 w Toruniu) – naukowiec i pisarz. 

Magister fizyki (Uniwersytet Mikołaja Kopernika), magister ekonomii (także UMK), doktor informatyki (Politechnika Warszawska) oraz doktor habilitowany chemii (Politechnika Łódzka). Mieszka we Frankfurcie nad Menem, gdzie pracuje w międzynarodowej firmie informatycznej zajmującej się tworzeniem oprogramowania dla chemików. Jest projektantem i autorem pierwszego w świecie programu do automatycznej translacji struktur w nomenklaturę chemiczną

Jako pisarz zadebiutował w roku 2001 powieścią Samotność w Sieci, na podstawie której powstał film oraz serial telewizyjny wyprodukowany przez TVP. Teatr „Baltijskij Dom” w St. Petersburgu w Rosji zaadaptował i wystawił spektakl na podstawie Samotności w Sieci (premiera 2009 rok). Ponad 8 lat po premierze spektakl pozostał na afiszu teatru i jest wystawiany 2-3 razy w miesiącu. Jest autorem wielu powieści (międy innymi: Los powtórzony, Bikini, Grand, Na Fejsie z moim synem, Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie), zbiorów opowiadań (międy innymi: Zespoły napięć, Moje historie prawdziwe) esejów (Czy mężczyźni są światu potrzebni? Intymna teoria względności, Sceny życia za ścianą czy ostatnio Spowiedź niedokończona), a także rozpraw popularno-naukowych. Ze Zbigniewem Izdebskim napisał książkę Intymnie. Rozmowy nie tylko o miłości wydaną także w Rosji i na Ukrainie. Tłumaczenia jego książek ukazały się w 18 krajach. Między innymi w Rosji, Chinach, Włoszech, Turcji, Holandii, Belgii, Rumuniina Ukrainie, w Bułgarii, Albanii, Wietnamie, na Litwie, na Łotwie i w Armenii. Jest także (od 2004 roku) stałym felietonistą miesięcznika Pani.

 

 

 

Dr hab. Janusz Leon Wiśniewski

Czy miłość to (neuro)peptyd?

Krótka historia molekuł emocji.

 

Emocje przez długi czas były ignorowane przez naukę. Słowa takie jak „uczucie", emocja" nie pojawiały się do XIX wieku w żadnych poważnych publikacjach. Dopiero Darwin podarował im swoje myśli i swoją uwagę. Ale nawet jego praca została zignorowana. Naukowy szacunek do zjawiska „emocji" powrócił dopiero w latach 60-tych XX wieku. Wraz z sukcesami (i pieniędzmi), które generowała psychofarmakologia. Emocje starano się objaśnić szukając ich źródła w mózgu. Rozwój technologii (tomografia metodami fMRI czy PET) pozwolił zlokalizować je w najstarszym ewolucyjnie obszarze mózgu: w układzie limbicznym. Wkrótce okazało się, że za aktywność tego obszaru w trakcie przeżywania emocji odpowiada wiele substancji z grupy peptydów (łańcuchów aminokwasów). Emocji deklarowanej jako „zakochanie" czy „miłość" towarzyszy wyjątkowo wysoka koncentracja neuropeptydów (najczęściej opiatowych) w całym mózgu. Wykład stara się odpowiedzieć na pytanie czy o emocji miłości wiedzą dzisiaj więcej laboranci czy poeci.